Drogowe pułapki dla początkujących

Jazda samochodem to nie tylko przyjemności, ale także obowiązki. Nawet najprostsza droga może być usiana pułapkami, w które wpaść tym łatwiej, im krócej posiada się prawo jazdy. Ale uwaga! Niektóre wpadki zaliczają nawet najbardziej doświadczeni kierowcy. Kontrola prędkości, fotoradar a nawet koleiny – w drodze do pracy, do sklepu czy na wakacje może zdarzyć się więcej niż przypuszczasz.

Prowadzenie samochodu na placu manewrowym a na „prawdziwej” drodze, to dwa, zupełnie różne światy. O ile na placu kierowca musi omijać słupki i jeździć zgodnie z wyrysowanymi liniami to na drodze publicznej musi zmierzyć się z o wiele większym wyzwaniem. Musi nie tylko patrzeć na znaki i kontrolować na bieżąco kierunek jazdy, ale wziąć poprawkę na niezbyt mądre zachowania innych uczestników ruchu. Nie raz zdarza się przecież, że pieszy wejdzie na jezdnię a jakiś kierowca skręci bez żadnego ostrzeżenia. Refleks i umiejętność wykonywania wielu czynności naraz na pewno przydadzą się czy to podczas dłuższej, czy to podczas krótszej trasy wiodącej na przykład z domu do pracy.

Kto pilnuje koła na drodze

Pamiętać trzeba, że kierowcy są na drodze pilnowani. Kontrola prędkości to na niektórych trasach codzienność. Jeśli zobaczymy wyciągnięty w naszą stronę lizak to zatrzymajmy się w dostępnym miejscu i poczekajmy na nadejście stróża prawa. Oprócz zwykłych patroli policji spotkać można też inspekcje czy słynne fotoradary, które zrobiły już zdjęcia niejednemu niefrasobliwemu kierowcy. Nie ma rady – trzeba przestrzegać przepisów. Ogólne zasady ruchu drogowego to nie wszystko, bo podczas jazdy kierowca musi też zwrócić uwagę na znaki – ostrzegawcze, zakazu, nakazu i informacyjne. To ze znaków dowiemy się jaką maksymalną prędkość możemy rozwinąć, i w jakim miejscu następuje zwężenie drogi. Pamiętajmy też, iż może zdarzyć się tak, że po drodze będziemy mijać stłuczkę bądź wypadek. Prawo zobowiązuje nas do pomocy w takim wypadku. Jeżeli na miejscu będą już służby to musimy po prostu je zręcznie wyminąć – tak jak wskazują znaki.

Koleiny i ser szwajcarski

Pułapką drogową w jaką często wpadają kierowcy – niezależnie od ich stażu za kółkiem, są uliczne korki. Tłok na drogach to zmora wielkich miast i na razie nie widać żadnego światełka w tunelu, no chyba, że ktoś chce przesiąść się na rower, tramwaj bądź własne nogi. Rozwiązaniem może być szukanie objazdów bądź korzystanie z nawigacji, które omijają korki. Ostrożnie też z koleinami. Ulice miast przypominają czasem ser szwajcarski, co utrudnia jazdę i stwarza też zagrożenie bezpieczeństwa. W warunkach miejskich nie mamy, co marzyć o osiąganiu większych prędkości – lepiej jechać wolniej i być w stanie szybko zareagować. Zresztą przy tym obłożeniu korków co teraz, o szybkiej jeździe nie ma mowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *